Ecodriving to nic innego, jak użytkowanie pojazdu w sposób ograniczający jego wpływ na środowisko naturalne. W dobie rosnących cen paliw ekonomiczne auto nabiera znaczenia, ale to tylko jeden aspekt ekologicznego podróżowania. Jazda w stylu eko to szeroki wachlarz działań, które mają na celu obniżenie emisji dwutlenku węgla do atmosfery, ograniczenie odpadów oraz wykształcenie u kierowcy pewnej dyscypliny w zakresie odpowiedzialnych praktyk za kierownicą. Czas porzucić stare przyzwyczajenia. Czas na ekojazdę.
Bieg jałowy i hamowanie
Stare przekonanie, że auto spala najmniej podczas jazdy na luzie jest błędne i nie dotyczy współczesnych silników. Od 25 lat najbardziej ekologiczne, czyli paliwooszczędne jest hamowanie silnikiem. Podczas takiego zwalniania silnik jest napędzany przez koła, a dopływ paliwa zostaje odcięty. Przed czerwonym światłem na skrzyżowaniu, jeżeli pozwalają na to warunki bezpieczeństwa, najlepiej po prostu zdjąć nogę z gazu, i przy około 1500 obrotów na minutę zredukować bieg.
Przyspieszanie i obroty silnika
Płynna jazda z podobną prędkością to kolejny sposób na oszczędność. Gwałtowne przyspieszanie i hamowanie podnosi zużycie paliwa. Nie oznacza to, że szybka jazda jest nieekologiczna. Najważniejsze, aby prowadzić płynnie, a prędkościomierz nie skakał jak szalony z lewej na prawą i odwrotnie. Warto również porzucić przyzwyczajenie rozpędzania pojazdu na niskim biegu. Każde auto powinno być prowadzone indywidualnie, ale można przyjąć, że oszczędna jazda to wrzucanie wyższego biegu zanim obroty sięgną 2500 na minutę.
Stan techniczny i wyposażenie pojazdu
Odpowiedzialni kierowcy nie oszczędzają na przeglądach okresowych. Producenci samochodów dokładają wszelkich starań, aby oferowane przez nich pojazdy, jeśli są odpowiednio utrzymywane, były przyjazne dla środowiska. Pamiętajmy również o odpowiednim doborze opon. Im większy rozmiar opony tym wyższe zużycie paliwa. Opony sportowe mają wyższe opory toczenia. Co więcej, warto przypomnieć sobie poziom ciśnienia rekomendowany przez producenta naszego samochodu i przynajmniej raz w miesiącu sprawdzać, czy nie uległ on zmianie podczas podróżowania. Niskie ciśnienie w oponach podnosi spalanie i niepotrzebnie obciąża środowisko.
Pamiętajmy również, aby uruchamianiu samochodu nie towarzyszyło dodawanie gazu na luzie. To często spotykane przyzwyczajenie, którego powodów można długo szukać i nawet jeśli jakiś znajdziemy, z pewnością nie będzie on wyrażał troski o środowisko. Nie rozgrzewajmy auta na postoju zimą, a w oczekiwaniu na pasażera dłuższym niż 30 sekund lepiej zgasić silnik. Jedną z zasad ekologicznego podróżowania jest również rezygnacja z samochodu, jeżeli dystans, jaki zamierzamy pokonać jest krótszy niż 4 kilometry. To z pewnością dla wielu z nas niemałe wyzwanie, ale przecież idzie wiosna. Czas na rower.