Szukaj w serwisie

Newsletter

Do zakochania jeden krok

14 lutego, zwany Dniem Zakochanych ma swoich zwolenników i przeciwników. Ci ostatni twierdzą, że nie potrzebują specjalnego dnia na miłość. I z pewnością mają rację. Pomimo jednak licznych zastrzeżeń zgłaszanych pod adresem Walentynek, jak wynika z badań TNS OBOP, blisko 2/3 Polaków planuje uczcić je w szczególny sposób. Pomysłów na Dzień Zakochanych nam nie brakuje. Część z nas samodzielnie przygotuje romantyczną kolację, urozmaicając ją o rozpalające zmysły afrodyzjaki.

Czar Afrodyty

Nazwa afrodyzjak pochodzi od imienia greckiej bogini miłości ? Afrodyty. Już wówczas dostrzegano wpływ naszej diety na życie intymne. Po starożytnym Rzymie krążyła legenda o otoczonym przez wianuszek kobiet mężczyźnie spożywającym małże. Śniadania kochanków wszech czasów obfitowały również w afrodyzjaki. Casanova sięgał po półmisek ostryg, Don Juan spożywał omlet z 10 jaj. Mawia się, że rybacy znad Wołgi czy Amuru swoją wielodzietność zawdzięczają kawiorowi, którym zajadają się w dużych ilościach. Zadanie afrodyzjaków każdy zna. Pobudzają apetyt na miłość. Z uwagi na ich wartości odżywcze, a nierzadko nawet kształty rozbudzają namiętność kochanków. Można je znaleźć niemal w każdej kuchni. Są wśród nich zarówno ryby i mięsa, jak i warzywa, owoce, napoje oraz przyprawy.

Kolacja z afrodyzjakami


W afrodyzjaki obfituje kuchnia śródziemnomorska, uchodząca za jedną ze zdrowszych. To w niej znajdziemy między innymi owoce morza o silnym działaniu pobudzającym. Do afrodyzjaków zalicza się również ryby takie, jak: łosoś, sandacz, pstrąg czy sola. Jeśli nie należymy do fanów dań rybnych, możemy pomyśleć o zaserwowaniu podrobów. Z kolei gdy żadna z tych potraw do nas nie przemawia, zadbajmy przynajmniej o odpowiednie przyprawy. W romantycznej kuchni nie może zabraknąć bazylii, chili, cynamonu, curry, kolendry, imbiru, lubczyku, gałki muszkatołowej oraz żeń-szenia. Dodadzą nam one energii i apetytu na miłość. Pobudzą również trawienie. Urozmaicenie walentynkowej kolacji w warzywa takie, jak szparagi czy bakłażany, sprawi, że nie tylko skorzystamy z cudownej mocy afrodyzjaków, ale również unikniemy uczucia ciężkości po spożytym posiłku. W trawieniu z pewnością pomogą również wprowadzające w odpowiedni nastrój czerwone wino lub szampan. W umiarkowanych ilościach podziałają rozluźniająco. Na deser warto zaserwować pełną słodyczy, pitną czekoladę. Czekolada zawiera fenyloetyloaminę, czyli hormon miłości, powodujący euforię. Co więcej stymuluje produkcję endorfin, czyli hormonu szczęścia. Możemy ją podać z owocami. Truskawki bogate w witaminę C oraz banany zawierające bromelinę wypadną w tej roli idealnie.

W faktyczne działanie miłosnych przysmaków można wątpić. Jedno jest jednak pewne - kolacja obfitująca w afrodyzjaki to dobra zabawa dla dwojga. Z filmów dobrze pamiętamy słynny zestaw szampana i truskawek. Może zatem warto spróbować. Może coś w tym jest.

Źródło:
Amica.pl
Newsletter

© 2009 Amica

English
by MindChili

Podaj swój adres e-mail, aby otrzymać newsletter Amica

facebook
flickr

Zobacz nasze zdjęcia na