Szukaj w serwisie

Newsletter

Ciało idealne

Skóra, włosy, nos, brzuch, a w przypadku kobiet ? dodatkowo biust, to podobno najczęstsze obiekty ataków ze strony klientów gabinetów chirurgii plastycznej. Współcześnie w swoim wyglądzie możemy zmienić praktycznie wszystko, ale kolejne zmiany nie zawsze poprawiają nam samopoczucie i zadowolenie z własnej aparycji. Dysmorfofobia, czyli lęk przed brzydotą wynikający z przekonania o własnym nieestetycznym wyglądzie, dotyka coraz więcej osób, które w rzeczywistości bardziej od skalpela chirurgicznego potrzebują pomocy terapeuty.

W krzywym zwierciadle


Obsesyjne przekonanie o defekcie swojego ciała, z którym nie można normalnie żyć dotyka głównie osoby młode. W większości przypadków problemem staje się wygląd skóry, któremu zarzuca się przebarwienia i blizny potrądzikowe, oraz owal twarzy. Osoby dotknięte dysmorfofobią są nieświadome nieadekwatności oceny własnego wyglądu do rzeczywistości. Z powodu wyimaginowanego problemu są w stanie odczuwać cierpienie, a także przez kilka dobrych godzin przeglądać się w lustrze w nadziei na przekonanie, że problem minął. Z reguły nie mija dopóki wizyt u kosmetyczki i chirurga plastycznego nie zastąpi się wizytą u psychiatry lub psychologa.

Idealne nie jest naturalne

Coraz większa liczba ludzi przejawia lekkie objawy dysmorfofobii i po delikatnych korektach swojego ciała, zaczyna popadać w obsesję poprawek i zmian, zmierzając tym samym do karykatury, a nie faktycznie doskonalszych wersji samych siebie. Zresztą doskonałość to pojęcie względne. Bez charakterystycznych cech nie bylibyśmy sobą, a asymetria to zjawisko naturalne. Sylwetki i twarze popisujące się doskonałością na okładkach kolorowych magazynów są efektem wykorzystania programów graficznych. Mimo świadomości tego faktu, niektórym z nas wydaje się, że możliwe będzie osiągnięcie podobnego efektu za pośrednictwem solarium, częstych zabiegów kosmetycznych, a wreszcie skalpela.

Akceptacja niedoskonałości

Przyczyny dysmorfofobii są różnie definiowane. Z całą pewnością jest ona wynikiem bardzo niskiej samooceny, która może wynikać z wielu czynników: trudnych przeżyć i wysokich wymagań rodziców stawianych nam w dzieciństwie. Dążenie do perfekcjonizmu i rywalizacja pomiędzy ludźmi w tym zakresie są po prostu znakiem naszych czasów. Nawet jeśli głównym rywalem w walce o piękno staje się bezimienna twarz świeżo wypracowana przez studio graficzne. Dlatego zamiast obserwować w lustrze kolejne defekty własnego ciała, warto przejrzeć się w oczach najbliższych osób, które kochają nas pomimo określonego kształtu nosa czy też liczby centymetrów w pasie.    

Źródło:
Amica
Newsletter

© 2009 Amica

English
by MindChili

Podaj swój adres e-mail, aby otrzymać newsletter Amica

facebook